POV Juliana
Powoli moje oczy otworzyły się, ale obraz był mętny, jakby spowity gęstą mgłą. Ledwie cokolwiek widziałem, w głowie mi huczało, a z okolic szyi promieniował przeszywający ból. Co się ze mną działo?
Spróbowałem podnieść ręce, ale coś je krępowało, a nogi wydawały się ciężkie jak z ołowiu.
Niespodziewanie do moich uszu dobiegł dźwięk obcasów uderzających o podłogę; był coraz bliżej. – Kt
















