Przyjaciel Mojego Taty: Finał.
PUNKT WIDZENIA JULIANA.
Przeciągnąłem ramiona do tyłu, gdy poranne słońce wpadało przez okno mojego pokoju. Zamknąłem oczy, a na moich ustach malował się błogi uśmiech. Przesunąłem się, chcąc obrócić się na bok, ale poczułem coś ciężkiego na mojej drobnej talii. Nieświadomie uśmiechnąłem się szerzej, przysuwając się bliżej tego, co leżało za mną, łaknąc więcej tego,
















