« PERSPEKTYWA CASPIANA »
Wchodząc dziarskim krokiem do szpitala, skierowałem się do recepcji z plecakiem przewieszonym przez ramię. Uśmiechnąłem się uprzejmie do kobiety za biurkiem.
„Dzień dobry, w czym mogę pomóc?” Kiedy mówiła, jej oczy lustrowały mnie od stóp do głów, po czym mrugnęła do mnie i zatrzepotała rzęsami. Uśmiechnąłem się szeroko.
„Cześć, czy wiesz może, czy dr Silas skończył już dz
















