— Masz, zachowałem to dla ciebie. — Julian rzucił mi pudełko, gdy tylko wszedłem do naszego wspólnego pokoju w akademiku następnego dnia. Jęknąłem, rozpoznając to przeklęte pudełko.
— Myślałem, że zostawiłem to gówno. — Podszedłem do łóżka i padłem na nie, wpatrując się w sufit. Na mojej twarzy błąkał się lekki uśmiech, gdy wspominałem wczorajszą noc, kiedy Silas uczył mnie robić naleśniki. Prosta
















