«Punkt Widzenia Juliana»
Następnego dnia, udało mi się dojść do siebie i zastałem się siedzącego obok Luciana na kanapie, z ciałem pochylonym do przodu, spuszczoną głową i dłońmi złączonymi przed sobą, podczas gdy nasi rodzice siedzieli naprzeciwko, po prostu się w nas wpatrując.
Tak, mama została wczoraj wieczorem wypisana ze szpitala i zaprosiła nas na tę rozmowę, której tak bardzo starałem si
















