«PUNKT WIDZENIA JULIANA»
Odzyskałem przytomność, gdy poczułem coś ciepłego wycierającego moje ramiona. Powoli otworzyłem oczy i zobaczyłem znajomy sufit u Luciana. Dlaczego tu byłem?
„Dzięki Bogu, już zacząłem się bać”.
Spojrzałem w dół na głos i napotkałem brązowe oczy mojego brata, lśniące troską. Uniósł rękę i przyłożył dłoń do mojego czoła; starałem się zignorować mrowienie, które rozeszło się
















