«PUNKT WIDZENIA CASPIANA»
Dzień. Minął cały dzień, odkąd zostałem zamknięty w swoim pokoju. Nie miałem z nikim kontaktu, bo zabrano mi plecak. Siedziałem na łóżku, opierając łokcie na udach i pochylając się do przodu. Nie potrafiłem przestać się martwić i denerwować.
Moje nogi niecierpliwie tupały o podłogę, a kciuki nerwowo o siebie uderzały. Co to wszystko miało znaczyć?
Ból ciała niemal miną
















