PUNKT WIDZENIA JULIANA
Podciągnąłem kolana do piersi, ignorując ostry ból w udzie owiniętym białym bandażem, który przesiąkał już świeżą krwią. Minęły zaledwie dwie godziny, odkąd pielęgniarka go zmieniła, a on już był rdzawoczerwony.
Może działo się tak dlatego, że zbyt mocno się zamartwiałem i napinałem, lekceważąc ciągłe ostrzeżenia lekarza, by trzymać nogę wyprostowaną. Nawet mając nad głową w
















