— Więc to zadurzenie, o którym mi opowiadałeś, to właściwie Lucian? — Moje oczy rozszerzyły się, gdy skinął głową. Był całkowicie upokorzony; spuścił głowę, a ja widziałem w jego oczach niepohamowane łzy. — Powiedziałeś mu? — Bałem się, że tak, bo po pierwsze, Lucian nigdy by już nie spojrzał na niego tak samo, a po drugie, ich relacja została by zerwana, co zniszczyłoby Juliana. Moje obawy się po
















