Julian pośpieszył do szpitala, niosąc dużą torbę suplementów odżywczych i kwiaty. Na jego twarzy malował się niepokój i poczucie winy. Zobaczył Elarę przed OIOM-em. Wyglądała na wynędzniałą. Fala bólu wezbrała w jego sercu.
— Elaro, wszystko w porządku? Jak tata? — zapytał cicho Julian, wyciągając rękę, by ją wesprzeć.
Elara posłała mu lodowate spojrzenie. Cofnęła się, unikając jego dotyku. — Jest
















