Taksówka powoli odjechała spod komisariatu. Elara spojrzała w lusterko wsteczne i zobaczyła stojącego tam Juliana; jego twarz była tak ponura, jak niebo przed burzą.
Jej telefon zaczął gwałtownie wibrować – Julian dzwonił raz za razem.
Elara zablokowała go bez wahania. Telefon natychmiast ucichł, a ona oparła się o siedzenie, czując wewnętrzny spokój.
Przy wejściu na komisariat Julian trzymał tele
















