Elara spojrzała w zaczerwienione oczy Juliana. Znajoma kruchość na moment ją oszołomiła. Widziała ten wyraz twarzy tyle razy.
To była ta żałosna mina, którą Julian zawsze przybierał po popełnieniu błędu. Przez krótką chwilę jej serce zmiękło. Przypomniała sobie ich dobre chwile, jego czułe obietnice.
Szybko jednak oprzytomniała. Mężczyzna przed nią nie był już tym Julianem, którego znała. Zdrada,
















