„Tak, jestem tu w sprawach biznesowych” – odparł Cillian.
Julian uśmiechnął się i odpowiedział: „W takim razie nie zatrzymuję cię. Elaro, chodźmy do środka”.
Elara skinęła głową i ze spuszczonym wzrokiem ruszyła za Julianem do restauracji.
Twarz Cilliana spochmurniała, gdy patrzył na ich oddalające się sylwetki; jego niezadowolenie było niemal namacalne.
Simon w duchu jęknął na widok irytacji eman
















