— Jeśli przestanę cię kochać, pozwolisz mi odejść? — zapytała Elara.
Spojrzenie Juliana stało się chłodne, gdy odpowiedział: — Nie.
— Więc jaki jest sens pytać? I czy to nie ty groziłeś mi moim ojcem, żebym się wprowadziła z powrotem? — odparowała Elara.
Napotykając spokojny wzrok Elary, Julian uśmiechnął się autoironicznie i odwrócił wzrok, nie mówiąc nic więcej. Rzeczywiście zmusił ją do powrotu
















