„Kto tam jest?”
W ułamku sekundy Cillian wciągnął Elarę do oranżerii i zamknął za nimi drzwi.
W środku panowała egipska ciemność. Przycisnął ją do drzwi, a ich ciała splotły się ciasno. Jedną ręką objął ją w talii, drugą trzymał klamkę, nie zostawiając między nimi ani milimetra wolnej przestrzeni.
Słyszała jego miarowe bicie serca. Szepnęła: „Czy możesz mnie puścić...”
Cillian pochylił się blisko
















