Elara wpatrywała się tępo w drzwi przez kilka sekund, po czym poczuła, jak w jej sercu wezbrało nieopisane ciepło. Podeszła do stołu i zobaczyła miskę parującej zupy grzybowej oraz pudełko leków na żołądek. Obok leżała kartka: „Bierz leki regularnie, zjedz zupę, póki gorąca”.
Pismo było staranne i surowe, ewidentnie należało do Cilliana.
Choć jego słowa przed chwilą były chłodne, te drobne gesty s
















