Po pracy Elara wzięła taksówkę do rezydencji Sterlingów. Gdy tylko pokojówka wprowadziła ją do salonu, rozległ się chłodny głos Victorii. „Na kolana!”
Elara zatrzymała się gwałtownie, patrząc na Victorię ze spokojem. „Babciu, nie wiem, co zrobiłam źle, że zasłużyłam na takie traktowanie”.
Cindy, siedząca obok Victorii, prychnęła złośliwie. „Jak śmiesz pytać, co zrobiłaś źle?! Dlaczego zeszłej nocy
















