W obliczu gniewnych pytań Juliana Elara zmarszczyła brwi, patrząc na niego z niechęcią. — Nie muszę ci raportować, z kim jem kolację, prawda?
Przez oczy Juliana przemknęło poczucie winy, które jednak szybko zostało przykryte złością. — Jesteś moją żoną!
— Naprawdę? — Elara prychnęła. — Kiedy więc zabrałeś dziś wieczorem Seraphinę do Round Roof, czy choć przez chwilę pomyślałeś o tym, że to ja jest
















