Gdy nóż przebił dłoń Elary, wydała z siebie stłumiony jęk, a jej twarz pobladła z bólu. Z rany popłynęła krew, tworząc makabryczny widok.
Lucia uśmiechnęła się drwiąco i wyciągnęła nóż, sprawiając, że krew trysnęła mocniej.
Elara mocno zagryzła wargę, by stłumić krzyk.
Uśmiech Lucii rozszerzył się na widok cierpiącej, lecz opanowanej twarzy Elary. „Nie sądziłam, że jesteś taka twarda. Zobaczymy, j
















