– Nawet jeśli wszystko wygadasz, nie mam teraz pieniędzy – głos Kennetha był bardzo spokojny. – A jeśli to wyjdzie na jaw, ty też pójdziesz do więzienia!
Mężczyzna o szorstkim głosie był ewidentnie wściekły. Ryknął: – Kenneth, nie wciskaj mi tych pierdół! Panna Pollard dała ci tyle pieniędzy, a ty nie chcesz się ze mną podzielić? Myślisz, że jestem idiotą?
Elara, będąc w ciasnej walizce, wyraźnie
















