Usłyszałam ostrzeżenie Bryana, ale się nie ruszyłam. Trzymałam Logana, moim ciałem osłaniając jego plecy, a ramionami oplatając jego szyję.
„W porządku Logan, wszystko w porządku.” szepnęłam mu do ucha, zamykając oczy przed nawałnicą emocji. „Zabrałeś mnie stamtąd. Jestem tu teraz z tobą. To jedyne, co się liczy.”
Jego dłoń uniosła się, chwytając moje ramiona, a drżenie ustąpiło.
„Tak jest. Wróć d
















