***Perspektywa Logana***
Moje palce stukały o biurko. Od piętnastu minut wpatrywałem się w leżące przed mną papiery. Czytałem to samo zdanie od piętnastu minut. Stuknąłem w telefon, sprawdzając godzinę. Było prawie południe. Próbowałem sobie przypomnieć, kiedy ostatnio poszedłem tam w zeszłą niedzielę, ale nie mogłem. W końcu odłożyłem papier i uporządkowałem biurko.
Po szoku wywołanym tym, co zro
















