– Nie, Auri. – Głos Morgana był stanowczy.
– Ale tu nie chodzi tylko o ciebie. Jeśli to rok lub dwa, mogę trenować. Być lepsza. Mogę…
Morgan wstał i poczułam, jak góruje nade mną, stara wampirza obecność zaczęła od niego bić. – Powiedziałem nie i to ostateczne.
Łzy napłynęły mi do oczu, czułam złość i frustrację. – Dlaczego nie! To bardziej moja walka niż twoja! Dlaczego odmawiasz mi tej szansy?
–
















