– O czymkolwiek myślisz, równie dobrze możesz to zrobić.
Bryan wszedł i otworzył lodówkę. Nalał sobie do szklanki trochę mrożonej herbaty, którą zrobiłam poprzedniego dnia.
– Gapisz się na telefon od dziesięciu minut. Po prostu to zrób.
Skinęłam głową. Minęły trzy miesiące od Zgromadzenia. Odkąd rozmawiałam z rodzeństwem. Gryzło mnie trochę, że nie zadzwoniłam, by sprawdzić, co u nich. Zobaczyć, c
















