***Perspektywa Auri***
Dziwnie było tu wrócić. Poszłam za Hectorem korytarzem, a on otworzył drzwi obok swojego pokoju. Zajrzałam do środka – wyglądał jak każdy inny pokój gościnny w tym domu. Hector położył moją torbę na łóżku, a ja weszłam za nim. Pstryknął włącznikiem w łazience.
– Jeśli będziesz czegoś potrzebować, jestem obok.
Zacisnęłam dłoń w pięść. – Czy możesz… ostrzec Bryana i Denise…
–
















