***Perspektywa Auri***
– Hector, proszę! Musisz się skupić! – błagałam go.
Stał przede mną, pot spływał z jego górnej części ciała. Bryan leżał na ziemi, ciężko dysząc. Logan klęczał na jednym kolanie, wciąż próbując dojść do siebie po kopnięciu w brzuch. Hector odzyskał siły na tyle, by wyprowadzić cios w moją stronę. Jego ruchy były wolne, ale wciąż precyzyjne, nawet przy jego zmęczeniu.
Zrobiła
















