***Punkt widzenia Auri***
W chwili, gdy Logan wszedł do środka, stałam się go boleśnie świadoma. Nie potrzebowałam do tego oczu. Więź partnerska, mój słuch i węch wychwyciły go natychmiast, gdy tylko przekroczył próg. Był z nim Bryan oraz zapach, którego nie czułam od lat. Wiedziałam, że natknęłam się na jego stado już wcześniej, podczas jednego z moich dorywczych zleceń, ale uśmiechnęłam się na
















