– No dalej, Auri, jesteś szybsza niż to!
Byłam zlana potem i ciężko oddychałam. Morgan mnie strofował. Warcząc, rzuciłam się do przodu, wymachując szybko dwoma drewnianymi mieczami, które trzymałam w dłoniach. Morgan z łatwością zablokował je swoim jednym, ale obróciłam się i uniosłam stopę, celując kopnięciem w jego bok. To też zablokował, ale trochę go to popchnęło. Uśmiechając się, obróciłam mi
















