***Punkt widzenia Morgana***
Oparłem się w leżaku ogrodowym. Max siedział na skałach, podczas gdy Auri bawiła się w wodzie. Uśmiechała się, gdy fale rozbijały się o skały i opryskiwały ją. To było jak ponowne wychowywanie dziecka. Tylko o wiele trudniejsze. Max radził sobie naprawdę dobrze, biorąc wszystko pod uwagę. Nigdy nie był typem delikatnym i subtelnym, ale traktował ją z największą łagodno
















