– Nie krzycz na mnie, Alfo. – Położyła ręce na biodrach.
Papieros wypadł mi z ust, gdy na nią spojrzałem. Przeszukałem wzrokiem jej twarz, próbując myśleć, próbując zrozumieć, czy to naprawdę ona. Czy to moja Auri. Wziąłem wdech, a jej zapach uderzył we mnie jak pociąg towarowy. Las otoczył mnie, przytulił. Cato zawył i poczułem, jak wyskakuje z głębin. Odrzucił mnie w tył i eksplodowaliśmy w nasz
















