Minęły dwa dni. Dwa dni spotkań, w których wszyscy dotarli do impasu. Kowen BloodHunter chciał terytorium, gdzie mogliby robić, co chcą, Wielka Rada odmawiała ziem, których żądali. Przepychanka trwała w najlepsze. Niektóre tereny należały do watah, na innych było zbyt wielu ludzi, na jeszcze innych za mało. Zabijanie ograniczono do określonej liczby miesięcznie. Obserwowanie tego targu było obrzyd
















