Spalona zdrada: Wykradzenie ostatecznego dziedzica

Spalona zdrada: Wykradzenie ostatecznego dziedzica

Autor: Cassian Vesper

Idealne dopasowanie
Autor: Cassian Vesper
3 sie 2026
Trzask drzwi wejściowych zamknął się za Warrenem i Sienną, gdy weszli do rezydencji Caldwellów. Zanim Sienna zdążyła rzucić klucze na stół w przedpokoju, dwie sylwetki poruszyły się na pluszowej sofie w salonie. Chloe i Brenda już czekały, a ich oczy śledziły każdy jej ruch. Usta Chloe wygięły się w wyćwiczony, współczujący uśmiech, który ledwo maskował jej sadystyczną przyjemność z powodu niedawnej internetowej nagonki. Wstała i skrzyżowała ramiona. – Hej, Sienna – zawołała Chloe, a w jej głosie pobrzmiewała protekcjonalna troska. – Słyszałaś o tym obgadywaniu w internecie? Ci ludzie mocno przegięli w stosunku do ciebie. Nie pozwól, żeby to cię zestresowało, okej? Brenda nie czekała ani chwili. Dorzuciła swoje trzy grosze z udawaną litością. – Gia i Damon zachowali się jak palanci – powiedziała Brenda, kręcąc głową. – Rzucali tymi głupimi łatkami, twierdząc, że jesteś jakimś rozkojarzonym wstydem dla rodziny. To po prostu przesada. Nie mogę uwierzyć, że ludzie opowiadają takie rzeczy. Sienna zatrzymała się w korytarzu i spojrzała na nie. Przejrzała na wylot ich przejrzystą próbę wywołania u niej wściekłej reakcji. Chciały łez. Chciały awantury z wrzaskami. Nie zamierzała dać im choćby ułamka satysfakcji. Nie racząc ich słowem sprzeciwu, odwróciła się na pięcie, chwyciła torebkę i ruszyła prosto w stronę schodów. Zignorowała je, zostawiając Chloe i Brendę w osłupiałej ciszy, podczas gdy ich złośliwe docinki odbijały się bez szkody od głuchych uszu. Noc minęła w rozmyciu niespokojnego oczekiwania. Punktualnie o dziewiątej następnego ranka jej telefon zawibrował na szafce nocnej. Na identyfikatorze rozmówcy błysnęło imię Nolana. Sienna chwyciła go i odebrała z zapartym tchem. – Aktualizacje. Natychmiast – zażądała. Pewna siebie brawura Nolana poniosła się przez głośnik. – Wiesz jak jest, Sienna. Kiedy ja jestem w akcji, nic nie pozostaje pogrzebane na długo. Przesyłam pliki, które wykopałem, w tym momencie. Powiadomienie z jej skrzynki odbiorczej zadźwięczało. Jego ton zmienił się, tracąc swoją zarozumiałą nutę i przechodząc w ostre obrzydzenie. – Słuchaj, ostrzegam cię. Zawartość nie jest piękna. Ta dwójka od dłuższego czasu gra w brudne gry. Damon jest niestabilny bez twojego finansowego zaplecza. Facet nie ma żadnej realnej pozycji. – Dzięki, Nolan – odetchnęła Sienna, a puls przyspieszył jej w gardle. Rzuciła telefon na biurko i otworzyła laptopa. Warren wszedł do pokoju, wyczuwając zmianę w atmosferze. Podszedł do niej, zerkając przez jej ramię, by zyskać pełen widok na ekran. Sienna zawsze uważała się za osobę odporną. Myślała, że jest przygotowana na to, cokolwiek Nolan znajdzie. Ale gdy kliknęła i otworzyła plik zip, sama ilość dowodów uderzyła ją w żołądek jak fizyczny cios. Dziesiątki folderów rozwinęły się na jaskrawym ekranie. Ogromny, niezaprzeczalny ślad brudnych rachunków hotelowych wpatrywał się w nią z powrotem. Opatrzone datą i godziną zdjęcia dokumentowały późne noce spędzone w mieszkaniu Gii. Podejrzane wizyty na planie zdjęciowym były pogrupowane według dat. Potajemne, wspólne luksusowe wakacje w tropikalnych kurortach wypełniały dysk, wszystko obciążone na karty kredytowe, których nie rozpoznawała. Mieć przeczucie to jedno; wpatrywać się w kategoryczne dowody to zupełnie inna bajka. Jej serce runęło w dół. Jej dłonie drżały nad gładzikiem, podczas gdy krew odpłynęła jej z twarzy. Ekran lekko się rozmazał, gdy walczyła z falą mdłości. Skręciło jej wnętrzności w ciasne, bolesne węzły. – Sienna? Jesteś tam jeszcze? – Zmartwiony głos Nolana przeciął jej bezdechną ciszę. Przełknęła z trudem ślinę, walcząc z żółcią podchodzącą jej do gardła. Udało jej się wykrzesać z siebie słabe, puste potwierdzenie. – Tak. Jestem tu. – Damon musiał myśleć, że jest nietykalny – ciągnął Nolan, a jego głos odbijał się echem w cichym pokoju. – Uznał, że jego zgrywanie idealnego dżentelmena uchroni go przed podejrzeniami. Nie docenił tego, co profesjonalista może odkryć po odrobinie grzebania. Sienna ledwo go słyszała. Jej wzrok zatrzymał się na konkretnym folderze opisanym jako rezerwacje hotelowe. Cierpki, mroczny uśmiech wykrzywił jej drżące wargi. Zalało ją gorzkie rozbawienie. Damon nawet nie zadał sobie trudu, by ukryć swoje rachunki hotelowe. Zostawił papierowy ślad długi na milę. *Czy on naprawdę myślał, że jestem aż tak głupia?* – pomyślała. Krucha bańka, w której żyła, pękła. Brutalna rzeczywistość uderzyła w nią z całą mocą. Czuła się oślepiona surową prawdą i znacznie bardziej zniesmaczona ich brakiem ostrożności, niż sądziła, że to w ogóle ludzko możliwe. Damon nie tylko ją zdradził; był arogancki i niechlujny. Wpatrywała się w te niezaprzeczalne dowody, gotowa do działania.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Idealne dopasowanie – Spalona zdrada: Wykradzenie ostatecznego dziedzica | Czytaj powieści online na beletrystyka