Po chwili namysłu Mateo zacisnął usta i powiedział: „Kaelen, wielkie dzięki. I proszę, przekaż pannie Caldwell, że jej również jestem bardzo wdzięczny. Kiedy nadarzy się okazja, zabiorę was oboje na kolację.”
Przystojne brwi Kaelena drgnęły, ale nie odmówił. „W porządku, zapamiętam. A ty już wracaj, tylko pamiętaj, żeby niczego nie zdradzić.”
„Jasne.” Mateo skinął głową, po czym wyszedł.
Siedząc w
















