Kaelen tylko parsknął pogardliwie, zwiększając nacisk na klatkę piersiową Damona. Damon był całkowicie zdany na jego łaskę. Z wyrazem absolutnej pogardy Kaelen wycedził: "Nie jesteś w pozycji, by wydawać rozkazy."
Damon wił się z bólu, nie mogąc uwolnić się z uścisku Kaelena. Na jego czole perlił się pot, ramię pulsowało od wcześniejszego ugryzienia, a teraz do tego dochodziła agonia wywołana cięż
















