Sienna była absolutnie oczarowana postawą Kaelena. Zerknęła na jego długie, pięknie wyrzeźbione palce, przełknęła ślinę i po chwili odwróciła wzrok.
Właśnie wtedy, gdy miała wziąć krewetki do obrania, Kaelen położył na jej talerzu krewetki, które sam już zdążył obrać.
Sienna była przez chwilę naprawdę zaskoczona; jej powieki lekko opadły, wpatrywała się tępo w kuszące krewetki na swoim talerzu.
–
















