Preston i Sylvia tkwili w zażartej kłótni, a Prestonowi brakowało już do niej cierpliwości.
Ich małżeństwo było zimnym, wykalkulowanym posunięciem, umową biznesową, która nigdy nie przerodziła się w coś więcej. Nie było między nimi iskry, nie było więzi, a ich syn? Preston uważał go za wielkie rozczarowanie, a nie kogoś, kto mógłby kiedykolwiek zdobyć jego szacunek. To tylko dolewało oliwy do ogni
















