Gdy tylko skończyła mówić, Sienna wyczuła chytry uśmiech Kaelena i dotarło do niej, że dała się wciągnąć w jego małą grę.
Na początku była lekko zdegustowana, ale wzięła głęboki oddech i postanowiła zagrać w to z nim. „Nic takiego” – powiedziała sobie w duchu. – „To tylko drobna przysługa”.
Z nonszalanckim wzruszeniem ramion odparła: – Jeśli tobie to pasuje, to mi też. To nie ja będę tu poszkodowa
















