Preston kipiał z zazdrości i niechęci, jednak nie mógł się odgryźć; po tej konfrontacji po prostu zabrakło mu słów. Inni nie odważyli się nawet głośniej odetchnąć, każdy siedział z opuszczoną głową, zalękniony niczym kurczak.
Ta farsa dotarła do uszu Sienny przez telefon słowo po słowie. Poczekała jeszcze chwilę, a gdy po drugiej stronie zapadła cisza, rozłączyła się i w końcu nie mogła powstrzyma
















