Damon kręcił się w pobliżu od, jak mu się wydawało, całej wieczności, a jego frustracja rosła z każdym tyknięciem zegara. Ciągle podchodził do recepcji, a jego głos stawał się coraz bardziej natarczywy z każdym kolejnym wezwaniem recepcjonistki, by przyspieszyła sprawy.
Recepcjonistka pozostała jednak niewzruszona. – Pani Caldwell wciąż jest zajęta. Będzie pan musiał jeszcze trochę poczekać, panie
















