Głos Gii drżał, gdy jej spanikowane oczy biegały po nieskazitelnie czystym salonie. – Ale... cała ta sytuacja niszczy moje kontrakty reklamowe i umowy telewizyjne. Mój agent przed chwilą powiedział, że sponsorzy się wycofują. – Chwyciła krawędź sofy, a jej knykcie zbielały z wysiłku. – Mówi się o ogromnych, rujnujących karach finansowych. Nie mam odłożonej takiej gotówki.
Na samą myśl o astronomic
















