Sienna była wściekła na Chloe za jej wybuch. – Ty...
Sienna nie owijała w bawełnę. – Wiesz, jak to się nazywa? To się nazywa polityka motywacyjna. A co do tego, co mówisz o zachwianiu równowagi albo o tym, że nie patrzę z szerszej perspektywy? To jakiś żart! To, że jeden dział jest przeciętny, nie oznacza, że cała firma też musi być przeciętna. Co to za pokrętna logika?
Twarz Brendy zaczerwieniła
















