Damon stał w miejscu, odprowadzając wzrokiem odchodzącą Siennę. Frustracja malowała się na całej jego twarzy, miał zaciśniętą szczękę, a dłonie po bokach zwinęły się w pięści.
– Hej, ktoś nagrał to na kamerę – zakpił głos z tłumu. – Upewnijmy się, że wszyscy zobaczą, jak wygląda palant, który dostaje za swoje.
– Najwyższy czas – wtrącił się ktoś inny. – Sienna wreszcie przejrzała jego gierki.
Szep
















