Kaelen zadał po prostu zwykłe pytanie, ale nogi Branta mimo to drżały. Zawsze odczuwał pewien respekt przed Kaelenem, czując się jak mysz w starciu z kotem.
Nie odważył się milczeć; przełknął z trudem ślinę i z góry zaczął zgrywać ofiarę. "Wuju Kaelenie, to ta kobieta... Oszalała i mnie zraniła. Nie mogłem tego znieść, więc chciałem dać jej nauczkę."
Słysząc to, Kaelen pozostał cicho, a jego niepr
















