Oczy Sienny zabłysły na skutek nagłej myśli. "Ależ tato, to wcale nie musi być koszmar". Pochyliła się do przodu, opierając łokcie na kolanach, płynnie przechodząc z roli pocieszającej córki w wyrachowanego stratega. "Pomyśl o szachownicy. Właśnie zabezpieczyliśmy umowę na zagospodarowanie Wschodnich Peryferii, prawda? Rodzina Vance'ów walczyła o to terytorium zębami i pazurami, ale ponieśli fiask
















