– Próba uzyskania pożyczki na trzysta milionów to nie lada wyczyn. Nic dziwnego, że nic z tego nie wyszło – rzucił ktoś inny, próbując ująć to w szerszej perspektywie.
W sali wybuchła gorączkowa dyskusja. Każde z rodzeństwa dorzucało własne oskarżenia, ale trzymało się ogólników, unikając wdawania się w kompromitujące szczegóły.
Twarz Arthura pociemniała, a jego głos odbił się echem w pomieszczeni
















