DECLAN
Przenoszę uwagę na jej twarz. Jej szeroko otwarte oczy są we mnie wpatrzone.
– Myślisz, że przeleciałem cię, kiedy byłaś nieprzytomna? – cedzę, rozchylając nogi, by zrobić miejsce dla mojego twardego kutasa.
Otwiera swoje soczyste wargi i powoli je oblizuje. Czekam na jej słowa, ale w ogóle nie nadchodzą.
– A więc, skoro teraz ze sobą skończyliśmy... – Zmienia temat.
– Tak myślisz? A dlacze
















