DECLAN
– Jak idzie? Skontaktowali się już z nami? – pytam Gaela, zajmując miejsce w fotelu dyrektorskim.
Pada na krzesło dla gości po drugiej stronie biurka, kręcąc głową. – Myślałem, że wkrótce się odezwą. Ale rudowłose są rzadkością, więc pewnie zajmie im to trochę więcej czasu. A tak w ogóle, to dlaczego prosiłeś o rudą?
– Gdybym zażądał zwykłej dziewczyny, Hendrick by coś podejrzewał. – Wzrusz
















