SIENNA
"Postaw mnie, ty gigantyczny brutalu!" – krzyczę w pustym korytarzu, tłukąc drobnymi pięściami gorączkowo po jego twardych jak skała plecach.
Naprawdę nie mogę uwierzyć, że Alfa Declan wręcz przerzucił mnie przez swoje szerokie ramię jak dosłowny worek ziemniaków i postanowił swobodnie pospacerować sobie przez dom. Nie przestaję uderzać w grube mięśnie jego pleców, wypluwając z siebie każde
















