SIENNA
– Ona jest moją córką. Mogę ją zabrać, gdziekolwiek zechcę. Nie powstrzymasz mnie. – Marszczę brwi, odpychając od siebie doznania, które czuję, gdy on jest w pobliżu.
Zimne oczy Alfy Declana pozostają obojętne. Coś zmieniło się w jego spojrzeniu i przez to czuję, jakbyśmy byli nieznajomymi. Jakby nie chciał mieć ze mną nic wspólnego i nie miał ochoty rozmawiać ze mną dłużej niż przez chwilę
















