SIENNA
Moja głowa pulsuje z bólu. Wszystko wiruje mi przed oczami, gdy para silnych dłoni stabilizuje moją pozycję.
– Kurwa, Sienno. Tak mi przykro. Nie chciałem cię skrzywdzić. – Do moich uszu dociera przerażony jęk Theo, a wizja nieznacznie mi się wyostrza.
– Ty skurwielu...
– Dec. – Wtulam się w ciepłe ramiona i opieram czoło w zagłębieniu jego szyi.
Jest przerażający, kiedy się złości. Widział
















